Forum www.lwowiak.fora.pl Strona Główna www.lwowiak.fora.pl
nie każdy lwowiak to batiar
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Lwowskie Madonny

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.lwowiak.fora.pl Strona Główna -> Kresy dawniej i dzisiaj
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R.J.
Gość






PostWysłany: Nie 18:11, 14 Lut 2010    Temat postu: Lwowskie Madonny

Matka Boska z placu Mariackiego we Lwowie


W samym sercu mego Miasta, na środku obszernego placu, nazwanego później Mariackim, w roku 1862 stanęła na ozdobnym cokole pośrodku studziennego basenu figura Madonny. Rzeżbę tę z białego, kararyjskiego marmuru, dłuta rzeźbiarza Haulmana, ofiarowała miastu hrabina z Pietruskich Badeniowa, znana filantropka, "matka ubogich", żona galicyjskiego działacza parlamentarnego Władysława Badeniego. Drugą identyczną figurę ofiarowała hrabina uzdrowisku w Krynicy.

Mieszkaliśmy w Śródmieściu bardzo blisko placu Mariackiego; by dojść do przepięknej Madonny, która jaśniała bielą marmuru w aureoli dziesiątek żarówek otaczających całą postać, w szumie spływającej z cokołu do basenu wody, z zapachem mnóstwa kwiatów, trzeba było przejść obok najpiękniejszego w Polsce pomnika A. Mickiewicza dłuta Antoniego Popiela z roku 1905. Pomnik w niezmienionej formie stoi nadal; zawsze znajdują się u stóp monumentu wiązanki świeżych kwiatów.


Powracając do Madonny, to w czasie, gdy jako dziecko biegałam, czy nieco później spacerowałam w towarzystwie starszych po obszernym, obsadzonym, pięknym drzewostanem placu i Wałach Hetmańskich połączonych ze sobą w jeden zielony ciąg spacerowy, aż po gmach Teatru Wielkiego, zawsze z zachwytem wpatrując się w przepiękną Madonnę zwłaszcza o zmroku, to muszę przyznać, że historii zaistnienia posągu na tym placu nie znałam. Nie byłam bowiem w takim wieku, kiedy te sprawy mogą interesować. Ważne było, że od kiedy pamięć moja zaczęła rejestrować pewne zjawiska, to figura stała, jest piękna i stać będzie zawsze.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.A.
Gość






PostWysłany: Nie 18:12, 14 Lut 2010    Temat postu:

Niestety, nie wiedziałam, że los okrutny gotuje niespodzianki. Posąg wprawdzie przetrwał okres wojny, dopiero w 1950 roku bolszewicy ogołocili cokół studni z posągu; nikt nie wiedział co się z nim stało.

Sam autor książki z której czerpię niektóre wiadomości, nieżyjący już W. Szolginia, o którym wspomniałam w NK nr 110/97 nie tak dawno odwiedzając swoje rodzinne miasto i otwarty po latach kościół OO Bernardynów (obecnie grecko-katolicki ) u stóp jednego z bocznych ołtarzy ze zdumieniem i radością spostrzegł marmurową Madonnę z placu Mariackiego, obecnie nazwanego placem Adama Mickiewicza.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R.J.
Gość






PostWysłany: Nie 18:18, 14 Lut 2010    Temat postu:

Mieszkańcy Lwowa kochali i adorowali Madonnę; zanosili do Niej serdeczne modły i prośby. Witold Szolginia, który nie tylko przejawiał niezwykłe zdolności do nauk ścisłych, ale również do literatury i poezji - pisał wiersze. Pisał je przede wszystkim w bałaku tj. w gwarze lwowskiej ulicy, które nastepnie "przekładał" na język literacki.

A oto jeden z jego wierszy:

Panno Świetlista (tak do Ciebie wołam,
Bo na tym placu, co Twe imię nosi,
Gloria Cię otacza świetlista dookoła):
Zmiłuj się nad nami - Lwów Twój Ciebie prosi!

Maryjo, od której plac ten nazywamy,
Stojąca na studni obok Mickiewicza -
Wysłuchaj tej prośby, którą Ci składamy:
Lwów Twój błaga Ciebie - łask Twych mu użyczaj!

Wiemy, że figury już tam nie ma wcale -
Wróg Ciebie wygonił, nasza Lwowska Pani...
Ale w sercach naszych pozostajesz dalej,
Zlituj się nad nami - proszą Cię lwowianie!

Przed Twoim w pamięci chronionym obrazem
Każda wierna lwowska pochyla się głowa;
Wszystkie Twoje dzieci błagają Cię razem:
Panno z Mariackiego - powróć nas do Lwowa!

Daj wiarę w czas taki, że tam będziesz znów,
Że Twoja figura znowu w glorii stanie,
Że znów lwowskie dzieci swój zobaczą Lwów;
Daj wrócić do Lwowa - błagają lwowianie...


Tak przez lata modlili się lwowianie ustami W. Szolginii, wygnani ze swego Miasta -"... więc, że modlitwa dziecka nic nie może -smutno mi Boże!..."

Nasz Kościół nr 112 z dnia 26.10.1997
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 18:22, 14 Lut 2010    Temat postu: Matka Boska Ostrobramska we Lwowie.

Matka Boska Ostrobramska we Lwowie.

Pisząc niedawno o Matce Boskiej Jazłowieckiej, którą 14 Lwowski Pułk Ułanów obrał za patronkę i Hetmankę, tym razem słów parę o garnizonowym kościele tegoż pułku pod wezwaniem Matki Boskiej Ostrobramskiej, usytuowanym w jednej z dzielnic Lwowa tj - na Górnym Łyczakowie.

Był on najmłodszym kościołem wznoszonym w latach 1931-34. Stanął w miejscu dokładnie tam, gdzie od strony wschodniej padł pierwszy granat bolszewicki wystrzelony na Lwów w 1920 r.

Głównym fundatorem świątyni był wielki budowniczy kościołów w Małopolsce wschodniej - metropolita lwowski abp Bolesław Twardowski, zaś projektantem był profesor Politechniki lwowskiej architekt Tadeusz Obmiński. Światynia ta wzniesiona była jako dziękczynnienie za wybawienie Polski z ponad stuletniej niewoli oraz ocalenia miasta od wrogiej przemocy w latach 1918 -1920.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
GG1
Gość






PostWysłany: Nie 18:22, 14 Lut 2010    Temat postu:

Lwów był i jest porównywany z racji swojego pięknego położenia na 7-miu wzgórzach - do Rzymu; tak więc przy ulicy Łyczakowskiej pnącej się ku jednemu ze wzniesień, na samym szczycie, został przez Polaków wzniesiony kościół p.w. Matki Boskiej Ostrobramskiej.

Poprzez nazwę kościoła taką, a nie inną, chciano zaznaczyć, że Lwów i Wilno to dwa kresowe miasta stojące na straży Rzeczpospolitej, broniące wiary katolickiej i polskości.Kościół posadowiony został z uwagi na duże pochylenie terenu na założonym na szczycie tarasie, skąd rozciągał się wspaniały widok na szeroko rozpostarty Lwów.

Do świątyni przyparto strzelistą czworograniastą wieżę - dzwonnicę wys. 60 m.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R.J.
Gość






PostWysłany: Nie 18:27, 14 Lut 2010    Temat postu:

Z niej to corocznie przez cały maj fanfarzyści orkiestry "Czternastaków" wygrywali na swoich trąbach melodie maryjnych pieśni, które spływały w wiosenne poranki na robudzający się w dole ze snu Łyczaków. W czasie nabożeństw cała orkiestra ułańska grywała często na kościelnym chórze, gdzie też nierzadko śpiewał Andrzej Hiolski, dziś znany w kraju śpiewak operowy, a ówczesny kolega gimnazjalny Witolda Szolgini autora książki - "Tamten Lwów".

Wspomnieniom swego kolegi o pięknym głosie, jak i wspaniałej orkiestrze ułańskiej, poświęcił W. Szolginia swój nostalgiczny wiersz, którego fragment zamieszczam poniżej:

(...) Ułani nie konno - dziś hulają * piesi,
Na czele orkiestry - pan wachmistrz Patyna;
A z wieży kościoła dźwięk dzwonów się niesie,
Wkrótce jak my cichnąc, bo się msza zaczyna,
"Bóg się rodzi!" - grzmi z chóru orkiestra ułanów,
Aż się w parku trzęsą ośnieżone drzewa,
A potem tak słodko do wtóru organów"
Lulajże Jezuniu..." Dzidek Hiolski śpiewa...

Snują się kolendy swą melodią śpiewną
Albo z trąb złocistych, lub ze srebrnej krtani,
Płynąc poprzez lata swoją nutę rzewną
A co tym wspomnieniem dziś serce me rani...

Pośrodku fasady kościoła, wysoko nad jego głównym wejściem umieszczono loggię otwartej kaplicy, w której odprawiano nabożeństwa z okazji szczególnie uroczystych obchodów kościelnych i państwowych. Dzięki temu w tak odprawianej na wolnym powietrzu Mszy św. mogły wziąć udział nie tylko tłumy wiernych, których nie pomieściłby kościół, ale nawet w szyku konnym, skoszarowany w pobliżu kościoła 14 Pułk Ułanów.


Po wkroczeniu Sowietów do Lwowa i usunięciu księży Salezjanów z kościoła M.B.Ostrobramskiej, świątynię zamieniono na magazyn, otoczono drutami; przed kościołem ustawiono na topornym cokole sowiecki czołg w charakterze pomnika. Nie tak dawno kościół został otwarty i przekazany miejscowym greko-katolikom.

R.J.

* hulają w gwarze lwowskiej znaczy: chodzą

Nasz Kościół nr 115 z dnia 07.12.1997
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R.J.
Gość






PostWysłany: Nie 19:28, 14 Lut 2010    Temat postu: Matka Boża Łaskawa - Patronka Lwowa

Obraz namalowany został przez członka lwowskiego patrycjatu miejskiego Józefa Szolc - Wolfowicza pod koniec XVIw. Powstanie tegoż wizerunku wiąże się ze śmiercią kilkuletniej wnuczki artysty, który z żalu po zmarłym dziecku namalował go jako obraz epitafijny.

Pod namalowaną Matką Bożą z Dzieciątkiem na ręku, siedzącą wśród obłoków, w dole obrazu widnieją dwie modlące się postaci, wyobrażające prawdopodobnie zmarłą dziewczynkę i jej brata. Ojciec dziewczynki Wojciech Domagalicz zawiesił obraz na zewnętrznej ścianie prezbiterium Archikatedry nad mogiłą zmarłej, pochowanej na ówczesnym przykatedralnym cmentarzu.

Bardzo szybko wyrażona na tym malowidle Madonna stała się przedmiotem kultu u lwowian; nazwano Ją Matką Boską Murkową. Następnie, po przeniesieniu obrazu do kaplicy Domagaliczów w kościele nazwano Ją Matką Boską Domagaliczowską. W II połowie XVIII wieku, obraz został zawieszony nad głównym ołtarzem świątyni, uznany oficjalnie za cudowny i nazwany mianem Matki Bożej Łaskawej.

Jak wspomniano w gazetce z 21.12.97, obraz został ukoronowany w dniu 12 maja 1776 roku koronami przysłanymi z Rzymu przez papieża Piusa VI.

Na jednym z dochowanych do dziś wotów daru lwowskiego Magistratu m.in. widnieje napis:

Wielka Boża Rodzicielko, rzymskimi ozdobiona koronami! wieńczy Twą głowę diademem Głowa Miasta i Świata, a Miasto pobożne i Tobie oddane ściele pod Twe stopy swe serca. Spójrz na lwa ukorzonego i wysłuchaj łaskawie jego prośby, okaż się nam Matką, ochraniaj nas, strzeż i zbaw litościwie, Dziewico i Bogarodzico!
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R.J.
Gość






PostWysłany: Nie 19:30, 14 Lut 2010    Temat postu:

Na marginesie chcę dodać, że w herbie Lwowa znajduje się lew stąd w napisie pod obrazem mowa o ukorzonym lwie. W 1904r. przed tym wizerunkiem zostały odnowione śluby Jana Kazimierza przez ówczesnego arcybiskupa - metropolitę lwowskiego Józefa Bilczewskiego.

A potem w 1939r. nadszedł ciężki i złowrogi czas trzech kolejnych zaborczych okupacji Lwowa i Kresów Wschodnich jakże tragicznych dla ich mieszkańców; nie przerwały w Mieście Zawsze wiernym kultu Jego "Ślicznej Gwiazdy" Matki Bożej Łaskawej.

Dla Lwowa była zawsze "Pocieszycielką strapionych"; "Wspomożenia wiernych" i "Królową Męczenników", oraz ogłoszoną tutaj we Lwowie "Królową Korony Polskiej".
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mac
Gość






PostWysłany: Nie 19:31, 14 Lut 2010    Temat postu:

Razem z przepędzonymi mieszkańcami Lwowa w roku 1946 nastąpił ciężki i złowrogi dzień rozstania się cudownego obrazu MB Łaskawej z Jej Lwowską świątynią i Miastem "Semper Fidelis" (zawsze wiernym).

Ówczesny lwowski arcybiskup - metropolita, Eugeniusz Baziak, wywiózł największe świętości Archikatedry m.in.obraz MB Laskawej z okupowanego przez sowieckich zaborców Lwowa do Polski w 1946r.

Główna Patronka Lwowa znalazła ostatecznie w 1974r nową rezydencję w Lubaczowie we wzniesionej tu przez Bpa Mariana Rechowicza - dla Niej i dla rzesz oddanych Jej lwowskich wygnańców - lwowskiej prokatedrze.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R.J.
Gość






PostWysłany: Nie 19:32, 14 Lut 2010    Temat postu:

W trzechsetną rocznicę ślubów J.Kazimierza, w roku 1956 odbyły się w Częstochowie uroczystości kościelne. Tam też został odczytany nowy akt ślubowań ułożonych przez uwięzionego w komunistycznym więzieniu Prymasa Tysiąclecia, Stefana Wyszyńskiego, które są od tego czasu odnawiane na Jasnej Górze co roku.

Odnowiony po gruntownych zabiegach renowacyjnych i konserwatorskich obraz został w czasie II pielgrzymki Jana Pawła do Polski w dniu 19.06.1983 przez niego ponownie ukoronowany na Jasnej Górze.

R.J.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
majka
Gość






PostWysłany: Nie 8:28, 04 Lip 2010    Temat postu:

Gdzie można kupić płytę dvd o Sokalu ?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krecik
Gość






PostWysłany: Pon 8:07, 08 Lis 2010    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
tel.94-340-60-06
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.lwowiak.fora.pl Strona Główna -> Kresy dawniej i dzisiaj Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin